Wtorek, 22 maja 2012 | Imieniny: Emila, Neleny i Romy
Prawo pracy A A A

Praca z zegarkiem w ręku

Czwartek, 23 września 2010 14:05

Ile godzin tygodniowo musimy pracować, a ile nam wolno? Jaki czas jest w to wliczany, czy pracodawca może od nas żądać nadgodzin i kogo nie obejmują przepisy dotyczące czasu pracy? Warto to wiedzieć, bo jak już robimy „overki” to chociaż miejmy za nie płacone, jak należy.Zgodnie z obowiązującymi przepisami, większość pracowników ma prawo nie pracować więcej niż średnio 48 godzin w tygodniu, z uwzględnieniem nadgodzin. 

Nie oznacza to jednak, że wymiar czasu pracy nigdy nie może przekroczyć tej magicznej liczby. Mowa bowiem o arytmetycznej średniej, którą wyliczyć możemy z minimum 17 kolejnych tygodni. Oznacza to, że musimy najpierw zsumować wszystkie przepracowane godziny w tym okresie, a potem podzielić to przez 17. Jeżeli wynik nie przekracza 48, znaczy, że pracujemy z zachowaniem limitów przewidzianych przepisami prawa. 

Na szkoleniu, na dyżurze

W czas pracy wliczany jest czas spędzony w miejscu pracy na wykonywaniu obowiązków zawodowych, jak również wszelkie szkolenia w miejscu pracy oraz czas poświęcony na dojazd do klientów i z powrotem. 

Jeżeli pracodawca wymaga od nas pozostania do jego dyspozycji w wyznaczonym miejscu (np. w miejscu pracy, w określonej odległości od miejsca pracy lub w domu) poza normalnymi godzinami pracy, czas dyżuru również wliczany jest do godzin pracy. Gdy jednak miejsce dyżuru nie jest nam wyznaczone, czas dyżuru wlicza się do godzin pracy od chwili, kiedy rozpoczniemy wykonywanie pracy.

W czas pracy nie wlicza się natomiast czasu dojazdu do miejsca pracy i z powrotem, przerwy na lunch, dni przebywania na urlopie wypoczynkowym, macierzyńskim, ojcowskim, adopcyjnym lub rodzicielskim oraz dni spędzonych na zwolnieniu lekarskim. 

Wyjęci spod prawa

Przepisy o 48-godzinnym tygodniu pracy nie wszystkich jednak dotyczą. Nie muszą stosować się do nich np. osoby samozatrudnione, trochę inaczej sprawa wygląda też w przypadku przedstawicieli pewnych zawodów. Są to m.in.  kierowcy ciężarówek i autokarów, piloci i personel pokładowy, policja, wojsko, strażacy, pracownicy ochrony i służb ratunkowych, niektórzy lekarze stażyści i prywatna służba domowa. Jeżeli kwalifikujemy się do którejś z tych grup zawodowych, najlepiej sprawdzić w umowie o pracę, jaki wymiar czasu pracy nas obowiązuje i skonfrontować to ze szczegółowymi przepisami dotyczącymi naszej profesji.

Jak dłużej, to na piśmie

Jeśli chcemy pracować więcej niż 48 godzin tygodniowo, przez czas określony lub nie, prawo wymaga od nas pisemnej co do tego deklaracji. Pracodawca musi nam też dać możliwość powrotu do poprzedniego wymiaru godzin, jeśli sobie tego zażyczymy, po uprzednio uzgodnionym okresie czasu.

W myśl litery prawa, pracodawca nie może zmusić nas do pracy w większym niż 48 godzin tygodniowo wymiarze godzin. Jeżeli wystąpi on z taką propozycją, a my odmówimy, nie może on nas z tego powodu zwolnić czy też traktować niesprawiedliwie. Jeżeli do zwolnienia jednak dojdzie, mamy możliwość złożenia skargi do sądu pracy (employment tribunal), a pomóc nam w tym mogą prawnicy lub doradcy z biura porad obywatelskich. 

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, większość pracowników ma prawo nie pracować więcej niż średnio 48 godzin w tygodniu, z uwzględnieniem nadgodzin. 

Nie oznacza to jednak, że wymiar czasu pracy nigdy nie może przekroczyć tej magicznej liczby. Mowa bowiem o arytmetycznej średniej, którą wyliczyć możemy z minimum 17 kolejnych tygodni. Oznacza to, że musimy najpierw zsumować wszystkie przepracowane godziny w tym okresie, a potem podzielić to przez 17. Jeżeli wynik nie przekracza 48, znaczy, że pracujemy z zachowaniem limitów przewidzianych przepisami prawa. 

Na szkoleniu, na dyżurze

W czas pracy wliczany jest czas spędzony w miejscu pracy na wykonywaniu obowiązków zawodowych, jak również wszelkie szkolenia w miejscu pracy oraz czas poświęcony na dojazd do klientów i z powrotem. 

Jeżeli pracodawca wymaga od nas pozostania do jego dyspozycji w wyznaczonym miejscu (np. w miejscu pracy, w określonej odległości od miejsca pracy lub w domu) poza normalnymi godzinami pracy, czas dyżuru również wliczany jest do godzin pracy. Gdy jednak miejsce dyżuru nie jest nam wyznaczone, czas dyżuru wlicza się do godzin pracy od chwili, kiedy rozpoczniemy wykonywanie pracy.

W czas pracy nie wlicza się natomiast czasu dojazdu do miejsca pracy i z powrotem, przerwy na lunch, dni przebywania na urlopie wypoczynkowym, macierzyńskim, ojcowskim, adopcyjnym lub rodzicielskim oraz dni spędzonych na zwolnieniu lekarskim. 

Wyjęci spod prawa

Przepisy o 48-godzinnym tygodniu pracy nie wszystkich jednak dotyczą. Nie muszą stosować się do nich np. osoby samozatrudnione, trochę inaczej sprawa wygląda też w przypadku przedstawicieli pewnych zawodów. Są to m.in.  kierowcy ciężarówek i autokarów, piloci i personel pokładowy, policja, wojsko, strażacy, pracownicy ochrony i służb ratunkowych, niektórzy lekarze stażyści i prywatna służba domowa. Jeżeli kwalifikujemy się do którejś z tych grup zawodowych, najlepiej sprawdzić w umowie o pracę, jaki wymiar czasu pracy nas obowiązuje i skonfrontować to ze szczegółowymi przepisami dotyczącymi naszej profesji.

Jak dłużej, to na piśmie

Jeśli chcemy pracować więcej niż 48 godzin tygodniowo, przez czas określony lub nie, prawo wymaga od nas pisemnej co do tego deklaracji. Pracodawca musi nam też dać możliwość powrotu do poprzedniego wymiaru godzin, jeśli sobie tego zażyczymy, po uprzednio uzgodnionym okresie czasu.

W myśl litery prawa, pracodawca nie może zmusić nas do pracy w większym niż 48 godzin tygodniowo wymiarze godzin. Jeżeli wystąpi on z taką propozycją, a my odmówimy, nie może on nas z tego powodu zwolnić czy też traktować niesprawiedliwie. Jeżeli do zwolnienia jednak dojdzie, mamy możliwość złożenia skargi do sądu pracy (employment tribunal), a pomóc nam w tym mogą prawnicy lub doradcy z biura porad obywatelskich. 

Przepisy dotyczące czasu osób regularnie pracujących nocą są nieco inne, choć nie dotyczą one niektórych grup zawodowych. Oprócz zawodów wymienionych w tekście, nie znajdą one zastosowania także w przypadku np. pracowników kolei, czy – w niektórych okolicznościach – osób zatrudnionych w rolnictwie.

Pracownicy nocni nie mogą:

 pracować więcej niż średnio 48 godzin tygodniowo, w ciągu wydłużonego, 26-tygodniowego okresu referencyjnego,

 pracować dłużej niż średnio 8 godzin w każdym okresie 24 godzinnym, z wyłączeniem nadgodzin,  

 pracować dłużej niż 8 godzin na dobę, jeśli praca jest niebezpieczna lub wymaga szczególnego wysiłku fizycznego lub psychicznego - w takim wypadku nie obowiązuje żadna średnia.

Pracodawca musi nam również zapewnić bezpłatne badania kontrolne. Jeśli okaże się, że cierpimy na problemy zdrowotne związane z wykonywaniem pracy w porze nocnej, pracodawca powinien przenieść nas do odpowiedniej pracy dziennej.

Gdzie po pomoc, gdzie po informacje

Citizens Advice Bureau (Biuro Porad Obywatelskich)

Udziela bezpłatnych, poufnych i bezstronnych porad na szereg tematów, także tych związanych z kwestiami pracy i płacy. Wejdź na stronę www.citizensadvice.org.uk, by znaleźć doradcę w języku polskim. 

Pay and Work Rights helpline (Infolinia ds. praw w kwestii płacy i pracy) 

Poufna infolinia, gdzie można uzyskać porady odnośnie czasu pracy dla osób wykonujących swe obowiązki zarówno w dzień, jak i nocą. Ze specjalistami możesz się kontaktować pod numerem 0800 917 2368. Jest też możliwość zadania pytania on-line, na stronie www.direct.gov.uk/payandworkrights.

Goniec Polski/Iwona Tokc-Wilde

Podziel się na:
  • facebook
  • blip
  • twitter
  • sledzik
  • wykop

Wasze komentarze

Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.

Temat numeru 426, 18 maja 2012 Dogaszanie Ogniska

Pogłoski o sprzedaży Ogniska Polskiego krążyły co najmniej od kilku lat. Wówczas oburzenie mieszało się z niemocą. Teraz, gdy groźba sprzedaży nieruchomości w samym sercu Londynu niebezpiecznie się przybliżyła, zaroiło się od mniej i bardziej