Wtorek, 22 maja 2012 | Imieniny: Emila, Neleny i Romy
Praca w Polsce A A A

Plaga „śmieciowych” umów w Polsce

Czwartek, 19 stycznia 2012 17:27

Pozarządowe organizacje zrzeszające polskich pracodawców protestują przeciwko zaliczaniu umów o pracę na czas określony do grupy tzw. umów śmieciowych. Mają też za złe mediom, że te coraz częściej używają tego terminu, co powoduje negatywne nastawienie pracowników do tej formy zatrudnienia. 

Zdaniem organizacji Pracodawcy RP korzystniej byłoby nazywać śmieciowe umowy „elastycznymi formami zatrudnienia”. Do tej grupy zalicza się przede wszystkim umowy-zlecenie oraz o dzieło, a ostatnio również właśnie umowy o pracę na czas określony. 

Te formy stosunku pracy są w Polsce używane dość często i to nie tylko przez prywatnych przedsiębiorców. Chętnie korzysta z nich również administracja publiczna. Są one korzystne dla pracodawcy, bo tańsze o składki płacone przez niego do ZUS. Ponadto nie stosuje się wobec nich przepisów dotyczących np. płacy minimalnej, czasu pracy, urlopów itd.

Niestety prawie zawsze taka umowa dyskwalifikuje pracownika w wielu dziedzinach jego życia, np. pozbawiając go praw pracowniczych i emerytalnych. Zatrudniony na śmieciową umowę nie dostanie też kredytu, banki żądają bowiem zwykle ustabilizowanej sytuacji materialnej kredytobiorcy.

Niemal identycznie sprawa wygląda w przypadku umów o pracę, ale zawartych na czas określony. Tutaj pracownik korzysta co prawda z praw wynikających z kodeksu pracy, ale za to ma krótszy okres wypowiedzenia i określoną datę rozwiązania umowy. Niestety dla banku w dalszym ciągu nie jest wiarygodny, a co za tym idzie wpisuje się ją do katalogu „śmieciowych”. Większość polskich instytucji finansowych wymaga bowiem od kredytobiorców, żeby ostatnia rata kredytu została spłacona najpóźniej na miesiąc przed datą wygaśnięcia umowy. Tak krótki okres spłaty stanowi dla kredytobiorców dość poważną przeszkodę w uzyskaniu kredytu. 

Umowy śmieciowe nie mają jednak samych minusów dla pracowników. Niektórzy z nich otrzymują dzięki takiej formie zatrudnienia więcej pieniędzy. Oczywiście dzieje się tak w przypadku tych pracodawców, którzy zechcą podzielić się z pracownikami „zyskiem” w postaci oszczędności na składkach ZUS. Wielu pracodawców otwarcie deklaruje, że woli dać więcej pracownikowi niż zapłacić za niego składki. 

Ciekawe jest natomiast, że według danych GUS w Polsce aż 27 procent zatrudnionych pracuje w oparciu o umowę na czas określony. Ten współczynnik w innych krajach europejskich waha się w okolicy 14 proc. Dodatkowo szacuje się, że około miliona osób jest zatrudnionych na umowę zlecenie lub o dzieło.

dw


Podziel się na:
  • facebook
  • blip
  • twitter
  • sledzik
  • wykop

Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.

  • ~Krystian Trm *.dynamic.gprs.plus.pl 18.03.2012 21:31 | Ocena: 0 (głosów: 0)
    Skorumpowany kraj, tyle moglbym napisac o matactwach, przekretach, wyzysku mobingu itp. wiekszosc prywaciazy smieciazy nie daje umow badz po kilku miesiacach bhp to fikcja, badania to fikcja, PIP to fikcja. Dziady skorumpowane szuje rzadowe nikt tego nie widzi bieda, FCK po co ja sie tu rodzilem... wszystko jest tu poprzestawiane chcieli bysmy sie wzorowac na krajach uni ale nam duzo brakuje a rzadzacy to udioci i imbecyle. Tyle i na temat naga prawda
  • ~ja *.CNet2.Gawex.PL 23.02.2012 17:41 | Ocena: 0 (głosów: 0)
    a jak takie cwaniaki nazwą niewolnictwo, tradycyjną formą zatrudnienia głęboko zakorzenioną w historii świata ?

Temat numeru 426, 18 maja 2012 Dogaszanie Ogniska

Pogłoski o sprzedaży Ogniska Polskiego krążyły co najmniej od kilku lat. Wówczas oburzenie mieszało się z niemocą. Teraz, gdy groźba sprzedaży nieruchomości w samym sercu Londynu niebezpiecznie się przybliżyła, zaroiło się od mniej i bardziej