Wtorek, 22 maja 2012 | Imieniny: Emila, Neleny i Romy
Porady A A A

Warto powalczyć o podwyżkę

Poniedziałek, 22 sierpnia 2011 14:36

Tylko szesć na dziesieć osób prosi o podwyżkę w pracy – wynika z badań This Is Money. Dla wielu jest to zwyczajnie wstydliwe. Z drugiej strony ci, ktorzy odważyli się zapytać i usłyszeli odpowiedź „nie”, zazwyczaj nie mają odwagi ponownie nękać przełożonego.

Według ostatnich doniesień Chartered Institute of Personnel and Development (CIPD) dwie trzecie pensji od początku roku 2011 w Wielkiej Brytanii pozostały na tym samym poziomie lub zostały zredukowane. Uznany pracownik, wspaniałe osiągnięcia, ceniony za lojalność, zaangażowanie. Po trzech latach nadal dostaje pensję taką samą jak w dniu zatrudnienia. Jest recesja, nikogo zatem nie powinno to dziwić. Trudno upominac się o wyższe wynagrodzenie, jeśli pracodawca podkreśla, jak ciężko jest się utrzymać obecnie na rynku, a koszty prowadzenia firmy rosną.

Wśród pracodawców coraz bardziej popularne są kontrakty krótkoterminowe. Szefowie dobrze sobie zdają sprawę z tego, że konkurencja jest ogromna, więc można zawsze znaleźć na dane stanowisko kogoś, kto będzie pracować za mniejszą stawkę. Z tego właśnie powodu wielu pracowników pod groźbą utracenia pozycji i stałego dochodu woli nie podpadać szefowi i nie być za bardzo natrętnym. Oprócz lojalności, punktualności i wielu innych umiejętności szefowie bowiem w wielu sektorach cenią sobie pracowników, którzy zwyczajnie robią to, co mają zrobići siedzą cicho.
Siedzenie jak mysz pod miotłą nie przyniesie nam jednak możliwości powiększenia swojego budżetu. Jeśli zatem jesteś zadowolony ze swojego miejsca pracy, czujesz się dobrze w gronie swoich współpracowników, a jedyną frustracją są zarobki, to może warto jednak zaryzykować?

Rady z wyższego szczebla

Serwis This is Money zapytał szefów brytyjskich firm o ich opinie na temat najlepszych sposobów na dostanie podwyżki. Karl, dyrektor w firmie wydawniczej, boryka się z takimi problemami codziennie. Jak podkreśla, bardzo ważne jest zaplanowanie i umówienie wcześniej spotkania z pracodawcą. Nie ma nic bardziej irytującego, jak wyskakiwanie z takim pomysłem podczas mijania szefa na korytarzu i oczekiwanie, że prośba zostanie pozytywnie rozpatrzona od razu, z miejsca.

– Często słyszę: „Pracuję ciężko i nie mam kasy. Mogę dostać podwyżkę?” Odpowiedź jest z góry przesądzona. Nie! Jeszcze gorsze jest pokazywanie podrobionych ofert, że ktoś mi zaproponował więcej pieniędzy niż dostają obecnie. Jeśli nie zapłacisz mi tyle, to odchodzę. W takich sytuacjach od razu pokazuję „gdzie są drzwi” – mówi Karl.

Według ekspertów najlepszym sposobem na zdobycie wymarzonej podwyżki jest przekonanie pracodawcy, że nasze usługi i sposób w jaki pracujemy, są warte więcej niż obecnie otrzymujemy.Bardzo ważne jest również przedstawienie odpowiednich argumentów, w jaki sposób firma w przyszłości skorzysta dzięki naszym umiejętnościom.

Obróć prośbę w żart

Eksperci podkreślają, że warto pamiętać, iż pracodawcy to też zwykli ludzie, którzy nie wszystko biorą bardzo serio i często warto spróbować rozpocząć taką rozmowę na luzie, z poczuciem humoru i entuzjazmem. Keith, dyrektor w City of London podpowiada z przymrużeniem oka, że „trzeba użyć dobitnej strategii i zrobić minę, jakbyśmy mieli się zwyczajnie rozpłakać”.

– Sposób często działa, zwłaszcza gdy przełożonymi są mężczyźni. Musimy podkreślić jak niezastąpieni jesteśmy w tej firmie i jak bardzo jesteśmy z nią związani. Czujemy się niedocenienipomimo tego, jak wiele robimy i że takiego oddanego pracownika naprawdę trudno będzie znaleźć. Koniecznie należy dodać, jak bardzo podziwiamy naszych przełożonych, jakim wielkim są dla nas wzorem i jak bardzo ich cenimy – wyjawia.

Wielu z nas pewnie nie przejdzie to przez gardło, ale trzeba czasem się zmusić. Dla dobra sprawy!

Przygotuj listę swoich umiejętności

Nie wpadaj na spotkanie jak na pięciominutową pogawedkę. Miej w głowie dokładnie ułożony plan, co chcesz powiedzieć i dlaczego uważasz, że taka podwyżka naprawdę ci się należy. Przygotuj krótką prezentację swoich dokonań w przeszłości i plan, w jaki sposób chcesz nadal rozwijać swoje umiejętności i jak widzisz swoją przyszłość w tej właśnie firmie. Mów zwięźle i na temat, nie wyolbrzymiaj swoich dokonań i trzymaj się wyłącznie faktów. W żaden sposób nie próbuj dodawać sobie osiągnięć, bo takie informacje zawsze są dokładnie sprawdzane, a mijanie się z prawdą może słono kosztować.

Postaw w się roli szefa

Przed rozpoczęciem rozmowy o podwyżce pomyśl czego sam byś wymagał i za co doceniłbyś swojego pracownika. Dla każdego biznesu podstawowym celem jest wypracowanie zysku i jeżeli ty przedstawisz siebie jako kandydata, który zysk przynosi i może go jeszcze zwiększyć, to definitywnie jesteś na wygranej pozycji.
Odpowiedz więc sobie na podstawowe pytania: w jaki sposób możesz zwiększyć zysk firmy; w jaki sposób twoje umiejętności przyczyniły się do sprawniejszej pracy na zajmowanym przez ciebie stanowisku; jakie twoje pomysły zostały wykorzystane z pożytkiem dla firmy.

Powiedz, w jaki sposób wykorzystanie twoich umiejętności przyniesie zysk firmie. Przedstaw założenia i cele, które chcesz osiągnąć w przeciągu jednego roku. Bądź jednak realistą i nie obiecuj gruszek na wierzbie, bo twój pracodawca zazwyczaj wie, co jest możliwe do osiągnięcia.

Czego robić nie powinieneś

Nie oczekuj za wiele. Sam fakt, że odważyłeś się zapytać o podwyżkę nie oznacza, że ją otrzymasz. Również prośba adresowana do szefa w niestosownym momencie, np. gdy jesteś zdenerwowany i sfrustrowany, na pewno nie pomoże w osiągnięciu celu. Granie na uczuciach i płacz to absolutnie zły pomysł. Używanie argumentów emocjonalnych, np. że potrzebujemy więcej pieniędzy, bo zbieramy na depozyt czy narodziny dziecka, też nie przyniosą pożądanych rezultatów. Biznes to egoistyczna maszyneria, w której będziesz doceniony tylko wówczas, gdy udowodnisz korzyść dla firmy.

Jeszcze gorsze skutki przyniesie zastraszenie pracodawcy, że odchodzisz, jeśli nie dostaniesz tyle ile chcesz, nie zawsze jest skuteczne. Ten manewr można zastosować tylko wtedy, gdyrzeczywiście masz już coś konkretnego na oku i dostałeś propozycję większej płacy za wykonywanie tych samych obowiązków. Jeśli jednak nie ma takiej opcji, to niestety pokażesz jak bardzo nie zależy ci na losach firmy i że tak naprawdę nie jesteś do niej przywiązany.

Pracodawca nigdy nie inwestuje w pracownika, który pokazuje bezpośrednio, że jest w firmie tylko po to, aby zapłacić swoje rachunki.

Z drugiej strony ci, ktorzy odważyli się zapytać i usłyszeli odpowiedź „nie”, zazwyczaj nie mają odwagi ponownie nękać przełożonego. 

Anna Szlejter

Źródło: GP 389

Podziel się na:
  • facebook
  • blip
  • twitter
  • sledzik
  • wykop

Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.

  • ~piter *.vivaldiego.wroclaw.pl 25.08.2011 18:09 | Ocena: 0 (głosów: 0)
    zawsze warto walczyc, gdyby nie to np nie dostalbym kredytu, raz ze wywalczylem umowe na stale, a pozniej znalazlem bank w ktorym dostalem najwyzsza zdolnosc kredytowa
  • admin 25.08.2011 14:40 | Ocena: 0 (głosów: 0)
    Życzymy powodzenia, a także udanej i owocnej rozmowy!

    Goniec
    ;)
  • ~zwierzakfm 157.247.253.* 25.08.2011 12:53 | Ocena: 0 (głosów: 0)
    w sumie dobrze napisane.
    napewno nie mozna prosic o podwyzke na korytarzu, bo jest to najzwyczajniej niepowazne. szef musi widziec, ze podchodzimy do tego odpowiedzialnie ie powaznie.
    ja za miesiac tez szykuje sie do takiej rozmowy, bo wroce z dodatkowych szkolen i moj oficjalny tytul moze sie zmieni (jak zdam koncowy egzamin ;) ).
  • ~Woj *.dsl.cnl.uk.net 25.08.2011 08:55 | Ocena: 0 (głosów: 0)

Temat numeru 426, 18 maja 2012 Dogaszanie Ogniska

Pogłoski o sprzedaży Ogniska Polskiego krążyły co najmniej od kilku lat. Wówczas oburzenie mieszało się z niemocą. Teraz, gdy groźba sprzedaży nieruchomości w samym sercu Londynu niebezpiecznie się przybliżyła, zaroiło się od mniej i bardziej