Wtorek, 22 maja 2012 | Imieniny: Emila, Neleny i Romy
Polacy w pracy A A A

Mój szef to Polak

Piątek, 11 marca 2011 16:58

Chris Hearn, Lina Eslind, Muhem Miah i Kate Slayter pracują w różnych firmach, wykonują całkowicie odmienne zawody, ale jedno ich łączy – mają polskich przełożonych. Ich opinie o szefach znad Wisły układają się w zadziwiająco spójny obrazek.

Szwedka, dwóch Brytyjczyków i Australijka zgodzili się podzielić swoimi przemyśleniami o tym, jak się im współpracuje z polskimi menedżerami. Czy Polacy są liderami, którzy pomagają rozwinąć skrzydła, udzielają wsparcia i motywują, czy też kręcą nosem i wydają wyłącznie rozkazy dyrygując swoimi pracownikami? Cóż – jedno i drugie po trosze.

Ogólne wrażenie jest takie, że Polacy w roli szefów dają z siebie wszystko, motywują, są wymagający i mają sposoby na to, by przekonać swoich pracowników do efektywnego działania. Poza tym pracują ciężko, ciężej niż pozostali, nie ma rzeczy, których nie chcieliby zrobić z zespołem, są dobrze zorganizowani i bardzo profesjonalni.

Jak zawsze jest i druga strona medalu. Kontrolują i bywają aroganccy, a często wydaje się, że są pozbawieni wszelkich emocji. Ich słabością jest brak właściwej komunikacji z pracownikami, a słowo „nie” za często oznacza bezdyskusyjną odmowę i szkoda tracić czas na przekonywanie do własnych racji.

Zmotywowani profesjonaliści

Profesjonalizm to cecha polskich menedżerów, która uderzyła wszystkich bez wyjątku naszych rozmówców. Może to być pewien rodzaj uprzejmości czy kurtuazji wobec swoich szefów, ale faktem jest, że Polacy znani są z profesjonalnego przygotowania do pracy w danym zawodzie i dogłębnej wiedzy specjalistycznej. 

– Zaangażowania i pasji do pracy Polaków w żaden sposób nie można porównać do postawy Anglików. Jesteście o wiele bardziej zmotywowani i oddani temu, co robicie – mówi Muhem Miah, Brytyjczyk, 21 lat, kierownik niższego szczebla w firmie optycznej. – Brytyjczycy mają wszystko podane na talerzu, dlatego często są bardziej leniwi, wykazują się mniejszą inicjatywą, bo prawo daje im duże poczucie bezpieczeństwa, że nigdy nie zostaną na lodzie, bez środków do życia. W przypadku Polaków mamy do czynienia z sytuacją odwrotną. Ich główną motywacją są pieniądze. Jeśli mają dobre stanowisko, to zrobią wszystko, aby je utrzymać, bo to jest ich jedyne źródło utrzymania.
Według 22-letniej Liny Estlind, Szwedki mającej Polaka za szefa w londyńskim biurze obsługi klienta, ważną cechą, którą warto podkreślić jest fakt, że Polak nie będzie wykorzystywał swoich pracowników. 


1 | 2 | 3 | 4 | 5

Podziel się na:
  • facebook
  • blip
  • twitter
  • sledzik
  • wykop

Wasze komentarze

Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.

Temat numeru 426, 18 maja 2012 Dogaszanie Ogniska

Pogłoski o sprzedaży Ogniska Polskiego krążyły co najmniej od kilku lat. Wówczas oburzenie mieszało się z niemocą. Teraz, gdy groźba sprzedaży nieruchomości w samym sercu Londynu niebezpiecznie się przybliżyła, zaroiło się od mniej i bardziej