Angielskiego, włoskiego czy japońskiego można nauczyć się bez względu na wiek. Do brytyjskich szkół językowych zgłaszają się osoby nawet po sześćdziesiątce, które jeśli nie planują dalekich wojaży na emeryturze, to robią to dla mieszkającej w innym kraju rodziny. Najważniejsze, że nie chcą martwić się o bariery językowe. Uczą się i wcale nie jest to droga przez mękę.
Zbliżają się wakacje, w większości szkół językowych już trwają zapisy na letnie kursy. Uczyć można się na standardowych kursach, przez konwersacyjne, po biznesowe czy ułatwiające komunikację podczas urlopu za granicą.
Angielski w Wielkiej Brytanii to dla Polaków oczywiście nie tylko przyjemność, ale i konieczność. Coraz częściej jednak starsi rodacy zapisują się na rosyjski, niemiecki albo chiński. Nadal są jednak i tacy, którzy języka obcego boją się jak diabeł święconej wody. Wielu starszych wiekiem nie chce uczyć się angielskiego czy niemieckiego, bo wstydzi się, że sobie nie poradzi.
– Z moich doświadczeń wynika, że ludzie w średnim wieku są bardziej konsekwentni i zdeterminowani niż szukający wiecznej zabawy nastolatkowie – mówi Joanna Pieczonka ze szkoły językowej Avalon w Londynie. – Poza tym, na przykład emeryci szanują wydane na kurs pieniądze i starają się wykorzystać je jak najlepiej – tłumaczy.
Mimo iż stereotyp o niechęci starszych do edukacji jest mocno zakorzeniony, na kursach językowych pojawia się coraz więcej wujków, cioć i dziadków.
Poza edukacyjnymi, zajęcia w szkołach językowych dla osób starszych mogą mieć wartość terapeutyczną – twierdzą amerykańscy eksperci. Bywa, że seniorzy czują się samotni, a zajęcia w szkole mogą częściowo wypełnić nieznośną pustkę.
– Problem ze starszymi polega tylko i wyłącznie na pokonaniu barier i uprzedzeń. – To przecież nie do końca prawda, że dorosłym osobom trudniej przychodzi nauka języka obcego – mówi Piotr Zuberski, nauczyciel hiszpańskiego. – Tak naprawdę umiejętności językowe są indywidualną cechą. Można być bardzo młodym i w ogóle nie mieć predyspozycji językowych. Jedyna różnica w nauce osób w średnim wieku, a na przykład dzieci czy młodzieży jest taka, że ci pierwsi czują większy opór, obawy, boją się ryzyka popełnienia błędu, pomylenia się na forum grupy. Trzeba więc pokonać własne ograniczenia i psychologiczne bariery – wyjaśnia nauczyciel.
Dużą rolę odgrywa nauczyciel. Jeśli prowadzi grupę osób w średnim wieku, które nigdy wcześniej nie miały kontaktu z językiem, powinien odpowiednio dostosować tempo nauki i mieć świadomość blokad emocjonalnych kursantów.
– W zeszłym roku pracowałam z grupą czterdziestolatków – opowiada Elżbieta Jackowska z Balham. – Przyznam, że początki były trudne, ale mniej więcej po miesiącu kursanci przełamali opory, poznali się i w tej chwili grupa po każdych zajęciach idzie do pubu.
Korzyści z uczenia się obcego języka są widoczne w każdym wieku, a przy różnorodności metod nauczania nie ma też ludzi, którzy byliby za starzy na naukę. Przyswajanie nowego języka pobudza umysł do myślenia i zapamiętywania, to świetna metoda na utrzymywanie, bądź poprawę kondycji umysłowej. Poza tym ułatwia podróżowanie, znalezienie nowych przyjaciół, poznawanie różnych kultur, dlatego niezależnie od tego, czy ma się 40 czy 60 lat, warto kupić zeszyt i zapisać się na naukę języka, na którą nigdy nie jest za późno.
ara
Źródło: GP 376
Na naukę języka nigdy za późno
Środa, 25 maja 2011 16:49Angielskiego, włoskiego czy japońskiego można nauczyć się bez względu na wiek. Do brytyjskich szkół językowych zgłaszają się osoby nawet po sześćdziesiątce, które jeśli nie planują dalekich wojaży na emeryturze, to robią to dla mieszkającej w innym kraju rodziny. Najważniejsze, że nie chcą martwić się o bariery językowe. Uczą się i wcale nie jest to droga przez mękę.
Zbliżają się wakacje, w większości szkół językowych już trwają zapisy na letnie kursy. Uczyć można się na standardowych kursach, przez konwersacyjne, po biznesowe czy ułatwiające komunikację podczas urlopu za granicą.
Angielski w Wielkiej Brytanii to dla Polaków oczywiście nie tylko przyjemność, ale i konieczność. Coraz częściej jednak starsi rodacy zapisują się na rosyjski, niemiecki albo chiński. Nadal są jednak i tacy, którzy języka obcego boją się jak diabeł święconej wody. Wielu starszych wiekiem nie chce uczyć się angielskiego czy niemieckiego, bo wstydzi się, że sobie nie poradzi.
– Z moich doświadczeń wynika, że ludzie w średnim wieku są bardziej konsekwentni i zdeterminowani niż szukający wiecznej zabawy nastolatkowie – mówi Joanna Pieczonka ze szkoły językowej Avalon w Londynie. – Poza tym, na przykład emeryci szanują wydane na kurs pieniądze i starają się wykorzystać je jak najlepiej – tłumaczy.
Mimo iż stereotyp o niechęci starszych do edukacji jest mocno zakorzeniony, na kursach językowych pojawia się coraz więcej wujków, cioć i dziadków.
Poza edukacyjnymi, zajęcia w szkołach językowych dla osób starszych mogą mieć wartość terapeutyczną – twierdzą amerykańscy eksperci. Bywa, że seniorzy czują się samotni, a zajęcia w szkole mogą częściowo wypełnić nieznośną pustkę.
– Problem ze starszymi polega tylko i wyłącznie na pokonaniu barier i uprzedzeń. – To przecież nie do końca prawda, że dorosłym osobom trudniej przychodzi nauka języka obcego – mówi Piotr Zuberski, nauczyciel hiszpańskiego. – Tak naprawdę umiejętności językowe są indywidualną cechą. Można być bardzo młodym i w ogóle nie mieć predyspozycji językowych. Jedyna różnica w nauce osób w średnim wieku, a na przykład dzieci czy młodzieży jest taka, że ci pierwsi czują większy opór, obawy, boją się ryzyka popełnienia błędu, pomylenia się na forum grupy. Trzeba więc pokonać własne ograniczenia i psychologiczne bariery – wyjaśnia nauczyciel.
Dużą rolę odgrywa nauczyciel. Jeśli prowadzi grupę osób w średnim wieku, które nigdy wcześniej nie miały kontaktu z językiem, powinien odpowiednio dostosować tempo nauki i mieć świadomość blokad emocjonalnych kursantów.
– W zeszłym roku pracowałam z grupą czterdziestolatków – opowiada Elżbieta Jackowska z Balham. – Przyznam, że początki były trudne, ale mniej więcej po miesiącu kursanci przełamali opory, poznali się i w tej chwili grupa po każdych zajęciach idzie do pubu.
Korzyści z uczenia się obcego języka są widoczne w każdym wieku, a przy różnorodności metod nauczania nie ma też ludzi, którzy byliby za starzy na naukę. Przyswajanie nowego języka pobudza umysł do myślenia i zapamiętywania, to świetna metoda na utrzymywanie, bądź poprawę kondycji umysłowej. Poza tym ułatwia podróżowanie, znalezienie nowych przyjaciół, poznawanie różnych kultur, dlatego niezależnie od tego, czy ma się 40 czy 60 lat, warto kupić zeszyt i zapisać się na naukę języka, na którą nigdy nie jest za późno.
ara
Źródło: GP 376Wasze komentarze
Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.